Nie, nie dla wiedzy podróżujemy. Nie po to też podróżujemy, by na chwilę z codziennych trosk się wyrwać i o kłopotach zapomnieć (…) Nie, nie żądza wiedzy nas gna ani ochota ucieczki, ale ciekawość, a ciekawość jak się zdaje, jest osobnym popędem, do innych niesprowadzalnym.
Leszek Kołakowski
…tyle tytułem wstępu, a tak naprawdę to podróżujemy, bo:
Jędrek: Pierwotnie myśleliśmy o Mongolii i jej dzikich górach. Logistyczne i finansowe przeszkody rzuciły nas nieco bliżej, choć wciąż dosyć daleko. Perspektywa zobaczenia największej głowy Lenina na świecie i buddyjskiej świątyni zbudowanej jeszcze za czasów ZSRR jest zdecydowanie bardziej kusząca niż najdzikszy nawet step. Trawa jaka jest każdy widzi.
Maja: Bo tylko tam żyje przezroczysta, głębinowa ryba o pomarańczowych oczach, w 44% złożona z tłuszczu, która topi się w promieniach słońca. Zdjęcia na razie nie znalazłam, ale może uda nam się je zrobić.
Tomek: By w końcu zobaczyć, jak to jest poza Europą! A Rosja, czyli gościnność i otwartość miejscowych ludzi (o czym zapewne przekonamy się już podczas 4 dób spędzonych w kolei transsyberyjskiej) jest argumentem, w świetle którego nie ma się co zastanawiać.
Paweł: Właściwie nie chciałem jechać nad Bajkał - teraz jeżdżą tam wszyscy i stawiam go raczej w jednym rzędzie z Costa Brava czy Chorwacją, nuuda. Tyle że ekipa zebrała się fajna więc pomyślałem: i tak musi być fajnie. Więc jadę.
Asia: Jeśli chodzi o mnie to krótko - Rosja - język rosyjski, kultura, gościnność…
Janek S.: Hmm, jak już wspomniałem, Bajkał to według mojej wiedzy największa dziura na ziemi, przynajmniej jeśli chodzi o jej część lądową, co czyni go wystarczająco zajmującym. Stanąć nad jego brzegiem i spojrzeć w taflę wody, która kryje formy tektoniczne sięgające miejscami aż do płaszcza ziemi wystarcza za powód.
Janek M.: Lubię odwiedzać nowe miejsca, dlatego gdy pojawiła się okazja by zobaczyć (wysokie krzole zasłaniające) widok Bajkału z szczytów Chamar Dabanu, wsłuchać się w (denerwujące bzyczenie muszek zagłuszające) łagodny szum jeziora, oraz spędzić miesiąc w doborowym towarzystwie (na kłótni gdzie tak właściwie jesteśmy i gdzie powinniśmy iść) to zdecydowałem się szybko.
Magda: No bo kto normalny odpowiedziałby “nie” na pytanie: “Masz moźe ochotę wykąpać się w Bajkale?”