szybka pozyczka

Zapraszamy bardzo serdecznie na slajdowiska z różnych stron świata! Spotykamy się przez cały rok akademicki w środowe wieczory w Auli Starego BUWu lub w Auditorium Maximum na Kampusie Głównym UW (ul. Krakowskie Przedmieście 26/28). A po pokazach chodzimy na piwo do Klubokawiarni Eufemia lub Dwóch Takich :)

Jeśli chcesz pokazać zdjęcia ze swojej wyprawy, napisz do nas: slajdowiska(at)skg.uw.edu.pl

 

Rozkład jazdy

 

Jak podróżować tanio i często (Aula w Starym BUWie, godz. 20:15)

12.10.2016; Bernadetta Bebe Baran

bebe.jpg100_pomyslow.jpg

Zapraszamy na spotkanie z Bernadettą (Bebe) Baran pt. „Jak podróżować tanio i często?”

W trakcie spotkania dowiecie się m.in.:

- dlaczego warto podróżować

- gdzie zamieszczane są najatrakcyjniejsze promocje?

- czy last minute jest lepsze od first minute?

- w jaki sposób spędzam ponad 40 dni w podróży w ciągu roku pracując na etacie

- jak podróżować tanio i często

- o czym jest książka „100 pomysłów na podróżowanie” i dlaczego warto ją kupić

Książka jest z jednej strony kompendium wiedzy o tanim podróżowaniu: o sposobach komunikacji, tanich noclegach, możliwościach darmowego podróżowania, np. w ramach praktyk studenckich, wolontariatów, jak również inspiracją dla ludzi, którzy w swoim życiu spotykają się z różnymi barierami tj. choroby, niepełnosprawność, brak funduszy, własne ograniczenia.

Autorka książki – Bernadetta (Bebe) Baran, przeprowadziła wywiady z Anną Chagowską (Salsa Libre), Magdą i Marcinem Musiałami (Poznajemy Świat, Magda i Marcin), Łukaszem Superganem (blog), Kubą Rydkodymem (Plecak wspomnień), Fudnadcją Kadry ze świata, Anną Olej - Kobus (małypodroznik.pl), Romanem Roczeniem (muzyk), Teresą Bancewicz, Jarkiem Frankowskim & To nie koniec Drogi
i innymi.

Kim jest Bebe?

Podróżuję od 4 lat i do tej pory udało mi się odwiedzić 26 krajów oraz objechać naszą piękną Polskę wzdłuż i wszerz - wszystko tanim kosztem. Dzięki podróżowaniu moje życie zupełnie się odmieniło, ja sama stałam się bardziej otwarta, ufna ludziom, wyzbyłam się wielu stereotypów, zaczęłam przełamywać swoje słabości a także uświadomiłam sobie, że każdy człowiek ma prawo do szczęścia i nie potrzeba wiele, aby je odnaleźć. Podróże kształcą i są źródłem niesamowitych doświadczeń, ale także stawiają nas w obliczu różnych wyzwań. Książka to tak naprawdę początek mojego projektu. Chcę publikować kolejne pomysły i opisywać prawdziwe historie ludzi, aby inspirować innych do działaniapisze autorka

Więcej informacji na stronie www.100pomyslow.org.pl

Instagramie: @100_pomyslow  

Facebooku: 100 pomysłów na podróżowanie

 

Via Dinarica (Aula w Starym BUWie, godz. 20:15)

19.10.2016; Grzegorz Kaczmarek

pan_kaczmarek.JPGvelebit.JPG

Jeśli chcesz posmakować bałkańskiej egzotyki, zobaczyć najdziksze góry Europy i poznać historie niezwykłej wyprawy, zapraszamy na pokaz slajdów z podróży naszego klubowicza Grzegorza Kaczmarka, który podczas samotnej wędrówki przemierzył ponad 1000 kilometrów ze Słowenii do Albanii. Przez 52 dni przeszedł przez cztery granice państwowe i trzy kulturowe. Jego trasa wiodła nowo wytyczonym długodystansowym szlakiem Via Dinarica przez Góry Dynarskie, w których ostatnie słowo zawsze należny do natury. Była to wyprawa w górską terra incognita, świata magii zaklętej w kamieniu, w którym podróżnik spotkał wspaniałych ludzi i przeżył wiele niezwykłych przygód.

 

Dwie babki na Spitzbergenie (Auditorium Maximum sala B, godz. 20:00)

26.10.2016; Asia Mostowska

polar.jpgteam.jpg

Ola Hołda-Michalska i Asia Mostowska czyli Polar Team w kwietniu tego roku przeszły ok. 280 km w obrębie Centralnego Spitsbergenu. Była to jak dotąd najdłuższa trasa pokonana przez Polki w warunkach Polarnych. Trasę pokonały w ciągu 12 dni na nartach, ciągnąc pulki (sanki) z całym potrzebnym sprzętem. Podczas wyprawy wszystkie noce spędziły pod namiotem. Podczas spotkania opowiedzą o tym, jak walczyły z różnymi dolegliwościami – o tym jak Asia nabawiła się śnieżnej ślepoty i co zrobiła. I o tym jak Ola obtarła nogę...

Opowiemy o tym jak wpadły nam pulki ze sprzętem do głębokiego kanionu i co wtedy zrobiłyśmy. Zdradzimy też co jadłyśmy, co miałyśmy ze sobą. Opowiemy o czym gadają dwie matki czekając na wrzątek. I jak to jest przygotowywać się i pojechać na wyprawę będąc matką. Zdradzimy też czego najbardziej się bałyśmy. Na zdjęciach i filmie zobaczycie piękne, śnieżne krajobrazy, puchate renifery i Spitsbergeńskie osady... 

Zapraszamy na https://www.facebook.com/m.polarteam/?fref=ts oraz www.polarteam.pl 

 

A może by tak rzucić wszystko i jechać do Peru? (Aula w Starym BUWie, godz. 20:15)

2.11.2016; Paulina Lewandowska

cordillera_huaytapallana.JPGwolontariat.JPG

Podczas pokazu opowiem o swoim półrocznym pobycie w Peru – o blaskach i cieniach wolontariatu i mieszkania w chaotycznej Limie. Będzie także o mniejszych i większych podróżach po kraju Inków. Zobaczymy najgłębsze na świecie kaniony, ośnieżone szczyty Andów, rajskie plaże, jak i małe i całkowicie nieturystyczne wioski afroperuwiańskie. Przekonamy się, czy faktycznie ryby śpiewają w Ukajali, popływamy z żółwiami, a manaty będą jadły nam z ręki. Wspomnę też o miejscowej kuchni – świnkach morskich, pieczonych larwach, niezapomnianym smaku egzotycznych owoców, a także o wszechobecnym ryżu.


Zapraszam też na bloga: https://zpamietnikapodrozoholika.com/

 

Busem przez świat. Australia za 8 dolarów.

Karol Lewandowski i Aleksandra Ślusarczyk

australia.png

 

Cztery miesiące i 25 tysięcy kilometrów starym busem przez Australię. Członkowie ekipy BUSEM PRZEZ ŚWIAT przeżyli 50-stopniowe upały, stanęli oko w oko z krokodylami, psami dingo, kazuarami i dziesiątkami jadowitych węży oraz pająków. Nauczyli się rzucać bumerangiem i grać na didgeridoo, mieszkali w aborygeńskiej wiosce, przeżyli burzę piaskową i atak szarańczy. Poparzyły ich meduzy, wydobywali najdroższe kamienie świata, odwiedzili podziemne domy oraz jedli hamburgery z kangurów i krokodyli... Dzięki załodze busa pokochacie Australię taką, jaka jest naprawdę – dziką, nieujarzmioną i bardzo zaskakującą.

Podczas spotkania autorzy opowiedzą o swoich przygodach, zdradzą swoje sposoby na tanie podróżowanie po Australii i podpowiedzą jak zorganizować własną podróż na ten kontynent.
 
 

Przesunąć horyzont - Dzień Górski na UW (Aula w Starym BUWie) 

16.11.2016; 

dzien_gorski.jpeg

 

Więcej na https://uw200.uw.edu.pl/pl/przesunac-horyzont-dzien-gorski-na-uw/

Landmannalaugar - czyli opowieść o islandzkich górach (Aula w Starym BUWie) 

23.11.2016; M2 czyli Magda Czarnecka i Michał Wangrat

islandia.JPG

Opowiemy o trekingu w Górach Tęczowych z Skogar do Landmannalaugar i dalej na północ wzdłuż rzeki Tungaa. Wspomnimy o kraju Prince polo, czyli Polonii na Islandii, o gorących źródłach, przejściu pomiędzy lodowcami, zapomnianym promie, lasach, polach lawy i elfach.

 

Maluchem przez Afrykę

30.11.2016; Arkady Paweł Fiedler

maluch.jpg

Czy polski mały fiat jest w stanie pokonać ponad 16 000 kilometrów afrykańskich dróg i bezdroży oraz jednocześnie zjednać sobie ludzi i stać się główną atrakcją afrykańskich wsi i miasteczek? Fascynującą opowieść o podróży ikoną polskiej motoryzacji, drodze i jeździe, które stały się przygodą, a także inaczej doświadczanej Afryce przedstawi wnuk podróżnika i reportażysty Arkadego Fiedlera. Bez atpienia Arkady Paweł Fiedler na swój sposób stał się kontynuatorem drzemiącej w genach pasji odkrywania nieznanych miejsc.

Po pokazie będzie można kupić książkę naszego Gościa.

Odwiedźcie także stronę Pawła http://www.podrodze.com/

 

W 80 dni dookoła Ameryki (Aula w Starym BUWie) 

7.12.2016; Weronika Kwapisz

weronika.jpegusa.jpeg

Emocjonująca przygoda Weroniki Kwapisz z Triumphem Bonneville oraz niedźwiedziem Grizzly w tle!
 
Podróżniczka, autorka książki „Wszystko zaczyna się od marzeń” - Weronika Kwapisz faktycznie na marzeniach nie poprzestała i pewnego wiosennego dnia wyruszyła samotnie z Nowego Jorku w niezwykła wyprawę. Przez 80 dni przejechała motocyklem ponad 19 tys. kilometrów. Odwiedziła miejsca kultowe, a także zupełnie dzikie. Weronika przez niemal 3 miesiące łapczywie chłonęła każdy zakręt oraz każdy kilometr w pogodę i nie pogodę. 

7 grudnia zaprezentuje zdjęcia ze swojej wyprawy, a także opowie o ludziach, jakich poznała na swojej drodze oraz o przygodach, jakich doświadczyła. Zapraszamy, jeśli chcecie poczuć wiatr we włosach!

 

Gruzja i Kaukaz raz jeszcze (Aula w Starym BUWie) 

14.12.2016; Marta Wieczorek, Marek Paleski i Paweł Nowakowski

 MarekPaleski-Gruzja_i_Kaukaz

Częstości wypraw Studenckiego Klubu Górskiego w Kaukaz dorównuje chyba tylko piękno i majestat tych gór. Tym razem i my, zachęceni wieloma wyprawami i opowieściami znajomych, postanowiliśmy wybrać się do Gruzji i Rosji. Naszym celem był Elbrus i Kazbek, a także przyjemne spędzenie wakacji, korzystając z gruzińskiej gościnności. Jednakże to, co nas tam spotkało, nie pojawiło się w żadnej z zasłyszanych historii, było nie do przewidzenia, a nasze plany wakacyjne obróciło do góry nogami. Jak wyglądała nasza wyprawa? Na ilu pięciotysięcznikach udało nam się stanąć? O tym, a także o samej Gruzji, Rosji i bezsilności człowieka wobec olbrzymiej maszyny administracji państwowej opowiemy Państwu na środowym pokazie slajdów Studenckiego Klubu Górskiego. Serdecznie zapraszamy!

 

Iran - od Morza Kaspijskiego do Zatoki Perskiej (Aula w Starym BUWie) 

11.01.2017; Agnieszka Muzińska i Basia Wolfke

iran.jpgpan.jpg

Nasz miesięczny pobyt w Iranie był pełen wyzwań - tych, które postawiłyśmy sobie jeszcze przed wyjazdem, jak zdobycie Demawendu (5671 m n.p.m.), bieganie po piaszczystych wydmach, dotarcie do irańskich wysp w Zatoce Perskiej, ale i tych, które pojawiły się w drodze - spróbowanie mięsa wielbłąda, jazda autostopem, nocleg w jaskini czy zjedzenie każdego możliwego rodzaju ciastka. Czy wszystkie zakończyły się sukcesem?

Będziemy błądzić po uliczkach pustynnych i górskich miast i wiosek, zaglądać w zaułki bazarów i meczetów, próbować podejrzeć zrobione z milionów lustrzanych odłamków zdobienia wnętrz świątyń, do których niewierni nie mają wstępu, podziwiać różnorodność pustyń, liczyć wszystkie kolory napotkanych po drodze skał i próbować zaprzyjaźnić się ze... Stefanem.

O tym jaki Iran jest naprawdę, czego możemy Irańczykom zazdrościć, a czego współczuć oraz czemu warto wybrać się do kraju, który nosi piętno "tego złego" i gdzie oblicza ajatollahów patrzą zawsze gniewnym wzrokiem.

"Sportowa turystyka", czyli jak podróżowałem z Rosjanami

25.01.2017; Mirek Sidorowicz

mirek_1.jpgmirek_2.jpg

W poszukiwaniu przygód i dalekich podróży wyjechałem do Rosji na kilka lat. Znalazłem towarzyszy do wypraw w jednym z  rosyjskich klubów turystycznych - TKMGTU.ru. W Rosji odkryłem dla siebie nowy rodzaj podróżowania: turystykę sportową i najpiękniejszą jej gałąź -"turystykę narciarską (skitourową)".  Chciałem opowiedzieć o swoich wyprawach i co najważniejsze, a dla niektórych ciekawsze, o przygotowaniach do nich. W prezentacji pokażę zdjęcia z Południowego Uralu. Opowiem o rosyjskich patentach na mrozy, głęboki śnieg i wagę sprzętu. Pochwalę się, jak przełamywałem szablony kulinarne wśród Rosjan no i przede wszystkim jakie umiejętności kulinarne zdobyłem.

Góry Riła i Piryn

08.02.2017; Ania Karczyńska, Michał Pluta, Maciek Sykulski

Rila i Piryn aut. Michal Pluta

Wyjazd planowany początkowo jako Obóz Sekcji Wysokogórskiej SKG, ostatecznie przerodził się w 3 tygodniowy, kameralny, trekking po najwyższych górach Bułgarii. Oprócz gór pokażemy zdjęcia m. in. z objętego ochroną UNESCO Monastyru Rilskiego.

 

Chiny od podszewki (godz. 20:00; Aula w Starym BUWie)

22.02.2017; Marek Pindral

chiny_1.jpg

Zapraszamy na spotkanie z Autorem książki „Chiny od góry do dołu”, Markiem Pindralem. Dwa lata spędzone w Państwie Środka pozwoliły mu poznać ten Kraj od podszewki, dzięki czemu obejrzymy zdjęcia nie tylko zachwycającej przyrody czy zabytków, ale dowiemy się też dlaczego Autor został tam wzięty za szpiega, dlaczego tylu Chińczyków śpi w płaszczach, a po ulicach chodzi w piżamach. Odwiedzimy wioskową szamankę, domy biedne i bogate. Posłuchamy o chrzcie kurzą krwią i o tym, czy rzeczywiście można jeść wszystko, co ma nogi, za wyjątkiem stołu. Oraz kto nosi na głowie włosy zmarłych przodków, nadal czci drzewa i dlaczego ciągle pali się tam pieniądze. A także z jakiego powodu astrolog kazał po roku odkopać ciało pana G.. I tak dalej, i tak dalej, i tak dalej…

Marek Pindral (www.marekpindral.com) odwiedził kilkadziesiąt krajów, bacznie obserwując napotykaną po drodze rzeczywistość, której czasami stawał się częścią, bo poza Polską zamieszkał na dłużej także w Wielkiej Brytanii, Chinach i Omanie. Swoimi wrażeniami dzieli się pisząc artykuły prasowe, przygotowując wystawy fotograficzne i pokazy multimedialne. Także książki – przetłumaczył na język polski myśli jednego z hinduskich awatarów („Sai Baba, rozważania na każdy dzień roku”), w 2013 ukazała się jego książka, poświęcona Państwu Środka („Chiny od góry do dołu”), a niedawno „W cieniu minaretów. Oman”.

 

Azerbejdżan - radziecka precyzja, osmański temperament kaukaski sznyt (godz. 20:00; Aula w Starym BUWie)

1.03.2017; Beata Charycka, Kasia Lipińska i Tomek Weksej

azer.jpg

Zapraszamy na opowieść z naszej przeszło dwutygodniowej podróży po Azerbejdżanie, kraju żyjącym w rozkroku - między wschodem a zachodem, chrześcijaństwem a islamem, cesarstwem a komunizmem. Opowiemy o rozwiniętym podczas boomu naftowego na wzór europejskich miast kosmopolitycznym, przeinwestowanym Baku i o pozostawionej samej sobie prowincji, o przeplatającej się i nie dającej rozdzielić gościnności i chciwości. Przybliżymy (póki jest co przybliżać), jak to jest żyć w fasadowej demokracji, pod władzą osób z jednej rodziny, gdzie nie tworzy się klasy średniej, a dostęp do przyzwoitych zarobków mają tylko zaufani - pozostali muszą dorabiać tworząc zorganizowany system korupcyjny (w którym było oczywiście miejsce i dla nas). Opowiemy o pięknej przyrodzie i o przygodach, jakie mogą cię spotkać, gdy zechcesz ją zobaczyć. Zabierzemy Was na trekking po Wielkim Kaukazie, gdzie wraz z miejscowym pasterzem i zgrają owczarków pędziliśmy przez góry stado owiec (sami dając się później wpędzić w niezłe tarapaty). Na naszym pokazie dowiecie się, jakie trudności formalne czekają Was, jeśli postanowicie odwiedzić Azerbejdżan i że uzyskanie wizy to dopiero początek. Poza tym odpowiemy na pytania: jak nazywa się główna ulica każdego miasta, jakiego przewodnika nie kupować, czy w Azerbejdżanie można kupić kartusze z gazem i dlaczego czasem warto nosić w kieszeniach kamienie.

Ekwador (godz. 20:00; Aula w Starym BUWie)

15.03.2017; Elżbieta Wichrowska - Janikowska

zlow

Miesiąc w Ekwadorze: dwa tygodnie na Galapagos i 2 tygodnie w Ekwadorze kontynentalnym.

Na Galapagos byliśmy na czterech największych wyspach: San Cristobal, Santa Cruz, Flofina i Izabela. Galapagos to świat zwierząt i roślin żyjących w najbardziej naturalnych warunkach. To na tych wyspach Karl Darwin znalazł potwierdzenie swojej teorii ewolucji. Dziś Park Narodowy, ściśle chroniony prawem, ale także przez mieszkańców.

Ekwador – państwo gór i wulkanów. Nasza trasa to Quito, Riobamba, Cuenca, Ottowalo. Quito – stolica Ekwadoru położone we wnętrzu andyjskiego pasma ciągnie się na przestrzeni 40 kilometrów. Riobamba - miasto studentów. To tu budował kolej Ernest Malinowski, m.in. do słynnego Nosa Diabła i do Cuenci. Cuenca dawna twierdza Inków, dziś miasto zderzenia nowoczesności z przeszłością, Ottowalo - prowincjonalne miasto wtulone we wspaniałą, dziewiczą przyrodę.

Siła marzeń - Korona Ziemi (godz. 20.00; Audytorium Maximum sala A)

22.03.2017; Miłka Raulin

milka

Miłka Raulin - przede wszystkim jest szczęśliwą mama dziesięcioletniego Jeremiego. Na slajdach opowie o swoim projekcie zdobycia wszystkich szczytów należących do Korony Ziemi. Usłyszymy o ostatnich podróżach na Antarktydzie i Nowej Gwinei.

Z wykształcenia i zawodu jest magistrem trakcji elektrycznej. Z zamiłowania podróżniczką, miłośniczką wspinaczki wysokogórskiej, szybownictwa, motocrossu. W 2011 rozpoczęłam projekt "Siła Marzeń - Korona Ziemi". Do tej pory udało jej się zdobyć 8 z 9 szczytów Korony Ziemi *w wersji Reinholda Messnera. Do ukończenia projektu pozostał jej jedynie Mt Everest.

Ma szanse by być dziewiątą i najmłodszą Polką, która tego dokona. Na swoim koncie ma również sześciotysięczne szczyty w Himalajach Indii i Nepalu oraz wyprawy w Andy.

Nepal - treking u stóp Everestu (godz.20.00; Aula Starego BUWu)

05.04.2017; Aga Skwierczyńska, Piotr Adamiak

nepal

Kto raz był w Nepalu, zazwyczaj wraca tam po raz kolejny. Decydują o tym nie tylko himalajskie widoki i fascynująca kultura ale też dostępność Nepalu i otwartość jego mieszkańców. Podczas slajdów opowiemy o naszej zeszłorocznej wyprawie do jezior Gokyo i wspinaczce na himalajski 6-tysięcznik Island Peak. Podzielimy się wrażeniami z Kathmandu, w którym mieszają się buddyzm i hinduizm, a ludzie są wyjątkowo serdeczni. Podpowiemy jak planować treking w regionie Everestu: kiedy jechać, co jeść, gdzie spać, jaki sprzęt zabrać i jak radzić sobie z chorobą wysokościową. A przede wszystkim - postaramy się pokazać piękno i dostępność Nepalu dla każdego, kto ma kilka tygodni wolnego i chęć przeżycia niezwykłej przygody. Bo jak mówią miejscowi, Nepal oznacza Never Ending Peace And Love. 

Jedziecie do Rosji? Tylko nie Petersburg!

(godz.20.00; Aula Starego BUWu)

19.04.2017; Mirek Sidorowicz

rosja1

 
Kocham Petersburg i Jego cesarskie pałace i wille. Jednak dla mnie, jak i dla milionów Rosjan, jest to europejskie miasto. Podobne do niektórych stolic nadbałtyckich: Helsinek czy Sztokholmu. Mi czut przypomina Paryż. Z rosyjskością jednak ma nie wiele wspólnego. 
Świadomie już od kilku lat odwodzę (bezskutecznie) znajomych od pomysłów do odwiedzania Petersburga. Zachęcam natomiast do zapuszczania się wgłąb kraju, do Rosji sprzed czasów cesarstwa. Do kraju sięgającego korzeniami dawnej Rusi, wielkich stolic księstw i republik: Wielkiego Nowogrodu, Pskowa, Jarosławla, Suzdala, Włodzimierza i Bogolubowo. Tylko tam można zobaczyć stare cerkwie i Kremle, średniowieczne Zamki i klasztory oraz przysłowiową prawdziwą rosyjską wieś i drogę.
 
Przez 5 lat zwiedzałem stare miasta średniowiecznej Rusi. Starłem nie jedną parę opon na rowerze (o wiele mniej zużyłem hamulce)  wędrując po rozległych równinach dawnej Rusi. Polubiłem bezkresne pola i "drogi" uciekające za horyzont. Przyzwyczaiłem się do krajobrazu z rzadka przecinanego przez cerkiewne dzwonnice i barokowe dwory. Większość z nich nie miała szczęścia i zniknęła na zawsze. Ocalone perełki w stanie ruiny,  w ogóle pomijane w przewodnikach, przypominają o niegdyś tętniących życiem siołach i dworach. 
 
Zapraszam na trochę sentymentalny pokaż zdjęć o mojej Rosji