Po wakacyjnej przerwie wracamy z nową dawką podróżniczych wspomnień. Przygotujcie się na mocne uderzenie - tej jesieni będzie się działo! Zamiast spędzać chłodne środowe wieczory w domowym zaciszu wybierzcie się z nami w podróż dookoła świata! Będziemy przemierzać bezkresne arktyczne przestrzenie, wędrować po górach Kolumbii Brytyjskiej, poznawać Tanzanię oczami studentów medycyny oraz śledzić morskie szlaki piratów w różnych częściach globu.

Przyjdźcie i dajcie się zainspirować opowieściom z pasją. 

 

 

Arktyka - Sławomir Matczak

8 listopada, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

arktyka.JPG

 

Arktyka - pójść tam, gdzie nie ma dróg, nie ma ludzi i nie ma nocy - o tym wielu marzy. Miejsce magiczne, gdzie znajdziemy odpowiedź na wiele pytań np. jak znaleźć o północy północ na Północy? W sierpniu dziewięć osób przewędrowało ponad 150 kilometrów po tundrze, lodowcach, morenach, przez rzeki i potoki po to...no właśnie - na to pytanie każdy ma inną odpowiedź. Jaką?    

Zapraszamy w imieniu Autora - dziennikarza, publicysty, podróżnika.

 

 

Tansania - wolontariat z widokiem na Kilimanjaro - Agata Korzeniewska i Agnieszka Bugara

15 listopada, godz. 20:00, Auditorium Maximum sala C

tansania.jpg

Moshi - niewielka miejscowość u stóp Kilimanjaro. Czas płynie tu powoli i na każdym kroku słychać "pole pole". Po polsku: spokojnie, powoli. Trzeba się dostosować, innego wyjścia nie ma. Wolontariuszki fundacji SASA opowiedzą Wam o realiach pracy w tanzańskim szpitalu, środkach transportu i weekendowych wycieczkach.

Zapraszamy!

 

 

Kanada - przyjacielski dystans i zmyślone krajobrazy - Agnieszka Muzińska

29 listopada, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

kanada.JPG

Według Arkadego Fiedlera Kanada pachnie żywicą, dla większości turystów ma smak naleśników z syropem klonowym, a sami Kanadyjczycy zgodnie przyznają, że to najlepsze miejsce na świecie. Rzeczywiście zderzenie z ogromnymi przestrzeniami, potęgą natury, majestatycznymi górami, wielkimi lodowcami, błękitem górskich jezior, zielonym wybrzeżem Pacyfiku czy winnicami Okanagan zapiera dech w piersiach i daje nieodparte wrażenie śnienia na jawie. Czy kraina uśmiechniętych i zadowolonych z życia ludzi ma jakieś wady? Czemu Kanadyjczycy ciągle za coś przepraszają? Jak przeżyć spotkanie z niedźwiedziem, a jak z jeleniem? Zapraszam na przemierzenie ponad 4000 km samochodem i ponad 300 km szlakami przez parki narodowe Kolumbii Brytyjskiej i Alberty, od zamoczenia stóp w Pacyfiku po spacer po lodowcu.*


* z uwagi na spektakularne widoki pokazywane na fotografiach, widzów o słabych nerwach uprasza się o odpowiednie przygotowanie mentalne przed pokazem. I'm sorry!

 

 

Śladami piratów, bukanierów i korsarzy... - Wojciech Lewandowski

13 grudnia, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

piraci.JPG

Na fali ogromnej popularności kilku część filmu „Piraci z Karaibów” i charyzmatycznej (niestety fikcyjnej) postaci kapitana Jacka Sparrowa - warto może podążyć tropami pirackich legend, które w wielu miejscach na świecie wcale nie są traktowane jak bajeczki rozbudzające wyobraźnię mniejszych lub większych chłopców. Szczególnie w basenie Morza Karaibskiego i wielu miejscach na Pacyfiku piraci są wciąż żywą historią! Pełną dalej, niesamowitego kolorytu, okrucieństwa, tajemnic, przygód i nadal łatwych do odnalezienia realnych śladów! Podążmy ich śladem i to nie tylko na Karaibach.

 

 

W Nowym Roku już szykują się kolejne podróże!

 

Majorka, Serra de Tramuntana szlakiem Ruta de Pedra GR 221

 - Piotr Wnuk

10 stycznia, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

majorka.jpg

Swoją wędrówkę przez góry Serra de Tramuntana rozpocząłem w Port d'Andratax, a zakończyłem w Port de Pollenca -  przeszedłem ponad 100 km. Potem, po ukończeniu GR 221 przeszedłem dodatkowo jakieś 50 km od Caja Ratjada, przez Cap Faruttx, Betlem do miasteczka Arta. Góry niezbyt wysokie, ale urzekające swoim pięknem, jak zresztą i cała Majorka. Podczas swojej opowieści chcę pokazać, jak wspaniałą alternatywą dla wyjazdów "All inclusive" jest eksploracja wyspy i obcowanie z naturą najbliżej, jak się da. Dla wielu całe Baleary to jedna wielka imprezownia i kurorty hotelowe zalane betonem. Chcę pokazać, po co tak naprawdę warto pojechać na Majorkę. 

 

Skitury w Alpach Szwajcarskich i Tatrach - Tomek Weksej

24 stycznia, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

skitury-8.jpg

Po skończeniu studiów w Warszawie przeniosłem się do Szwajcarii, gdzie zaraz po przyjeździe starałem się  zaangażować w lokalną aktywność górską, by lepiej poznać kraj i jego kulturę. Pierwsze próby - trekkingi, czyli kalka tego co robiłem w Polsce - przyniosły obserwację, że można na nich spotkać głównie osoby po pięćdziesiątce. O, naiwności! - młodzi Szwajcarzy, którzy z górami mają kontakt od kołyski, poszukują w górach bardziej zaangażowanych form spędzania czasu. I tak, po kilku próbach, trafiłem na skituring, który bardzo wzbogacił mój pobyt w Szwajcarii i został ze mną także po powrocie do Polski.

Skituring, czyli podróżowanie po górach na nartach, jest najbezpieczniejszą, najbardziej wydajną i dającą najwięcej satysfakcji formą zimowej turystyki górskiej - na nartach możesz dojść dalej i zobaczyć więcej. W Alpach niezwykle popularne (w Szwajcarii nawet mówi się, że pieszo po górach w zimę chodzą tylko przyjezdni), w Polsce ta forma turystyki rozwijała się prężnie w latach 20 i 30 ubiegłego wieku; lata komunizmu to lata przestoju, a od kilku lat ponownie rozkwita.

Postaram się, by slajdowiska - oprócz opowieści o moich doświadczeniach ze szwajcarskimi klubami górskimi i o skiturowych wyjazdach w Alpy i Tatry - były też ciekawe i praktyczne dla osób, które dopiero zastanawiają się jak zacząć ten sport - postaram się podpowiedzieć jaki sprzęt wybrać (i gdzie kupić lub wypożyczyć), na jakie tatrzańskie kursy warto się zapisać, czy wreszcie - z jakich przewodników korzystać.

 

Kazbek - cała prawda o szczycie i życiu u jego stóp 

- Ewa Stachura i Nika Gomiashvili

7 lutego, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

kazbek_2.jpgkazbek.jpg

Kazbekiem nazwali go Rosjanie. Dla Gruzinów to Mkinwarcweri, czyli „Lodowa góra”.  
W europejskich statystykach przeczytamy, że ma 5033,8 m wysokości, ale Gruzini upierają się,
że 5047 m n.p.m. Podobno jest wygasłym już wulkanem, ale w 2002 roku wyziewy gorących gazów na stokach Kazbeku spowodowały zerwanie się lodowca, a w efekcie tego – zniszczenie kilku wiosek i śmierć wielu ludzi. W internecie znajdziemy artykuły z przyciągającymi uwagę tytułami sugerującymi, że do wejścia na jego szczyt nie potrzeba nawet rękawiczek, a tymczasem polscy ratownicy właśnie otwierają bazę ratunkową na Kazbeku i ustawiają tabliczki ostrzegawcze w języku polskim na drodze prowadzącej na szczyt. Gruzja staje się coraz bardziej popularnym celem wyjazdów, a więc coraz bardziej popularny staje się Kazbek, bo to przecież on znajduje się na okładkach większości przewodników po tym kraju.

Podczas tego spotkania dowiecie się jak zorganizować wyprawę na Kazbek tak, aby pozostała ona na zawsze najlepszą przygodą w waszym życiu. Dostaniecie konkretne rady: kiedy pojechać, jaki sprzęt zabrać, którą drogę wybrać, czy przewodnik jest niezbędny i gdzie w Kazbegi można kupić gaz do kuchenek turystycznych. Współprowadzącym mojego pokazu będzie Nika Gomiashvili – jeden z najbardziej znanych gruzińskich przewodników wysokogórskich. Nika zdradzi Wam czy można wciąż zachwycać się widokami ze szczytu Kazbeku jeśli było się tam już sto razy, a także doradzi Wam co zrobić, aby podczas wyprawy na Kazbek nie dostać choroby wysokościowej i poleci najlepsze gruzińskie lekarstwo na tą dolegliwość. Ale opowiemy Wam dużo więcej. Dowiecie się: jak żyje się Polce w małej gruzińskiej wiosce na końcu świata, ile wina trzeba wypić, aby dogadać się z gruzińskimi góralami, jaki toast musicie wznieść, aby pokochali Was wszyscy mieszkańcy Kazbegi, a także co stało się z  kolejką linową, która prowadziła na wzgórze, gdzie znajduje się początek szlaku na Kazbek.
Opowiemy Wam historie zabawne i również takie, które nie pozwolą Wam spokojnie spać w nocy. A wszystkie z Kazbekiem w tle oczywiście.

O mnie:

Z wykształcenia jestem prawnikiem i menadżerem. Będąc na życiowym zakręcie, zdecydowałam się wyjechać w podróż dookoła świata. Kiedy przyjechałam do Gruzji i spojrzałam na Kazbek to poczułam to „coś”. Poczułam, że znalazłam swoje miejsce na świecie. Od razu wiedziała, że to tutaj chcę mieć swój dom. Oczywiście dom z widokiem na Kazbek. Wiedziałam, że nic nie stanie mi na drodze, żeby spełnić to pragnienie. Musiałam tylko przekonać do tego pomysłu całą wioskę gruzińskich górali. Wszyscy mówili mi, że się nie uda. Udało się! Aktualnie mieszkam i pracuje w Kazbegi – gruzińskiej wiosce położonej u stóp Kazbeku. Połączyłam pracę z pasją i wraz z gruzińskimi przyjaciółmi otworzyłam pierwszą profesjonalną agencję górską „Mountain Freaks – Mountain Travel & Adventure Agency” w Gruzji. Na szczycie Kazbeku stawałam do tej pory 14 razy. Kiedy tylko mogę, to podróżuję po całym świecie i wspinam się na szczyty różnych gór, ale to Kazbek już zawsze będzie dla mnie górą najpiękniejszą i najbardziej magiczną.  

 

Kilimandżaro - fakty i mity - Magdalena Czarnecka i Michał Wangrat

21 lutego, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

kili.JPG

Jambo! Kilimandżaro, to kolejny szczyt wchodzący w skład Korony Ziemi, na którym byliśmy. Zatłoczony, pełen absurdów, skomercjalizowany do cna, a jednak wciąż inspirujący. Pokażemy na zdjęciach słynne śniegi Kilimandżaro, podpowiemy jak zorganizować wyprawę i na co zwrócić uwagę, opiszemy drogę Machame. Podzielimy się refleksjami o neokolonializmie, życiu tragarzy, które wcale nie jest "hakuna matata".

Zapraszamy! M2

 

PIRENEJE od oceanu do morza szlakiem HRP - Mieczysław Okorski

28 lutego, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

pireneje.jpg

HRP czyli Haute Randonnee Pyreneenne jest prawdopodobnie najpiękniejszą, najbardziej spektakularną i wymagającą trasą w Pirenejach, wielokrotnie przekraczającą granicę francusko-hiszpańską, eksplorującą obie strony pasma górskiego i przebiegającą jak najbliżej głównej grani Pirenejów. Rozpoczyna się na wybrzeżu Atlantyku i kieruje się w stronę Morza Śródziemnego. HRP uchodzi za jeden z najtrudniejszych szlaków w Europie.

Ta wędrówka oznacza wiele dni spędzonych w wysokich i pustych górach, w których pogoda słynnie z nieprzewidywalności, choć w moim przypadku okazała się łaskawa. Wysokogórska droga obejmuje dystans ponad 800 km i 42km podejść, często bardzo słabo oznakowana lub wcale. HRP wymaga od wędrowca doświadczenia i wytrzymałości; trudności są zaś wynagradzane pięknymi widokami i przygodą w sercu gór.

Mieczysław Okorski – student socjologii UJ. Wędrowiec. Od kiedy tylko pamięt,a zawsze lubił chodzić. Nie boi się marzeń i sukcesywnie je realizuje. Człowiek otwarty i gotowy na nowe wyzwania. Zawsze uśmiechnięty i zarażający optymizmem. Jeździ autostopem, wspina się i robi wszystko, by nie siedzieć na jednym miejscu.

Zapraszam do polubienia strony na FB: @hrp2017

 

Północny dach Afryki, czyli jak zdobyć najwyższy szczyt Atlasu - Tomek Habdas

7 marca, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

toubkal.jpg 

Afryka, Maroko, nieodległa Sahara - wszystko wskazuje na to, że góry Atlas powinny dla nas, Polaków, być bardzo egzotycznym miejscem. Tymczasem, stawiając ostatnie kroki na szczycie Toubkala, miałem wrażenie, że zdobywam jakiś europejski czterotysięcznik. 

Przeświadczenie to oczywiście towarzyszyło mi przez zaledwie 10% całej wyprawy. Pozostały czas to niesamowite doznania afrykańskiej gościnności, różnorodności i obfitości pod wieloma względami. Poprzez zdjęcia i krótkie filmiki pokażę Wam, jak wygląda Atlas Wysoki, czego możemy się spodziewać w tym miejscu oraz co należy wiedzieć i zabrać ze sobą w podróż na najwyższy szczyt północnej Afryki Jbel Toubkal.

Kilka słów o Tomku:
Jestem absolwentem UW (Wydział Nauk Ekonomicznych) pochodzącym z serca Beskidów, z Żywca. Góry towarzyszyły mi zatem od małego, a pasja do nich nasilała się z każdym kolejnym rokiem życia. W końcu przyszła pora na góry wysokie i wyjazdy zagraniczne. Nie zapominam jednak o pięknie Polski i większość tak naprawdę czasu spędzonego w górach, spędzam na polskich szlakach. Od ponad roku, swoimi wyjazdami i doświadczeniem dzielę się na kanale "W Szczytowej Formie" - poprzez facebook, instagram oraz youtube. 

Już teraz możecie podejrzeć poczynania naszego Gościa na funpage'u W Szczytowej Formie

 

Irańskie spotkania - Kasia Lipińska, Beata Charycka i Tomek Weksej

14 marca,godz. 20:00, sala 107 w Auli w Starym BUWie

iran.jpg

O podróży do Iranu rozmawialiśmy już od dawna. Rozmaite komplikacje spowodowały, że razem spędziliśmy tam tylko kilka dni. Przebieg naszych podróży był bardzo odmienny, jednak nietrudno o wspólny mianownik, bo Iran to nie Persepolis, Isfahan i Shiraz. Iran to przede wszystkim fantastyczne spotkania z ludźmi.
 
Tomek i Beata:

Pierwszym, i chyba też głównym punktem naszej wyprawy był kilkudniowy trekking w górach Alborz, gdzie zdobyliśmy czterotysięcznik Kandigan. W wyniku nieoczekiwanego splotu wydarzeń poznaliśmy jak funkcjonują irańskie służby zdrowia, co - paradoksalnie - otworzyło nam drzwi do kolejnych przygód. No i udało nam się przejechać Iran z północy na południe: od Morza Kaspijskiego do Zatoki Perskiej, poznając zarówno ludzi przeświadczonych że ich kraj idzie w dobrym kierunku, jak i twierdzących zupełnie odwrotnie.

 
Kasia:
W Iranie przez większość czasu byłam sama. Nie byłam przekonana do tego pomysłu mimo rozlicznych zapewnień, że jest to bardzo bezpieczny kraj. Nigdy wcześniej nie byłam w samotnej podróży i nigdy o czymś takim nie marzyłam (nadal nie marzę). Podczas slajdów opowiem Wam jak to się stało, że osoba taka jak ja (straszny cykor i raczej towarzyska), czuła się bardzo szczęśliwa podczas samotnej podróży po Iranie. Zamiast smsów dla rodziny i przyjaciół pisałam bloga na którego Was zapraszam:
 

Izrael na dwóch kółkachOlga i Marcin Bartosiewiczowie

21 marca, godz. 20:00, sala 107 w Auli w Starym BUWie

PA160997.JPGP1010674.JPG

Izrael – kraj kibuców, zabytków i chasydów, święte miejsce trzech największych religii świata, ale również państwo rozdarte jednym z najdłużej trwających konfliktów. Podczas dwóch wypraw rowerowych po Izraelu w latach 2015 i 2017 odwiedzaliśmy żydowskie i arabskie miasta i osady, kibuce i moszawy, terytoria palestyńskie, a także bezludne obszary pustyń, próbując odkryć prawdziwe oblicze Ziemi Świętej i znaleźć odpowiedź na pytanie, czy jej mieszkańcy będą kiedyś żyć w pokoju. 

 

"Chibiny" - jak zostać "komandirem" wśród rosyjskich turystów - Mirek Sidorowicz

11 kwietnia, godz. 20:15, Aula w Starym BUWie

chibiny.jpgchibiny_2.jpg

Otrzymałem od przyjaciół mail'a:
" Всем привет, приглашаю в поход 3 категории сложности в Хибинские и Ловозерские Тундры.
Сроки похода 23.02.17 - 12.03.17, вылет из Москвы ночью 22.02, прилет в Москву утром 13.03."
 
"Cześć wszystkim, zapraszam na wyjazd 3. kategorii trudności w Chibiny i Łowoziorskie tundry. Termin wyjazdu 23.02.17 - 12.03.17, wylot z Moskwy nocą 22.02, powrót rano 13.03."
 
Sprawdzam gdzie to jest - w pierwszym zdaniu wyczytuję, że to za kołem podbiegunowym. Więcej informacji nie potrzebowałem.
 
Zapraszam na pokaz zdjęć z północnej Rosji. 
Opowiem o tundrze, górach pokrytych przez 9 miesięcy śniegiem, o tym jak w Rosji otwarto pierwszą Służbę ostrzeliwania lawin i trochę o wybuchach atomowych w celach pokojowych.
 
No i jak otrzymałem rekomendację na komandira.
 
 

Serdecznie zapraszamy!!!