Nazywam się Mateusz, mój problem z górami zaczął się tego lata, co prawda podwaliny uzależnienia wyrabiali we mnie sukcesywnie za młodu rodzice, natomiast co tu dużo mówić sam jestem sobie winien... Na moje szczęście/nieszczęście ciąg spowodował szybkie zapisanie się na kurs wysokogórski, dlatego tutaj piszę. Mam nadzieję, że znajdą się osoby z podobnym problemem.
A tak na poważnie

a) poznać, bo istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że w przyszłości będziemy się wspólnie wspinać na stokach Czomolungmy,
b) może ktoś ma doświadczenie na ściance, więc można wspólnie się doskonalić,
c) kwestia dojazdu na kurs,
d) sprzęt, bo nie wiem jak wy, ale ja niestety jestem niemalże bez, a kupując 10 par butów, uda nam się wywalczyć pokaźny upust.
Z tego co pamiętam Michał (jeśli pomyliłem imię, wybacz), który prowadził wykład o Sekcji Wysokogórskiej 16.10, zaproponował nam spotkanie, żeby pokazać podstawowe sprawy związane z kursem, jak np. węzły. I mam zamiar doprowadzić do tego spotkania.
Przedstawcie się może pokrótce i odnieście do tego co napisałem. Ja studiuję na Politechnice elektrotechnikę po ang, rocznik 92, zajmowałem się koszykówką, ale kiedy doszedłem do wniosku, że nic tam nie wskóram, postanowiłem zostać alpinistą

Myślę, że na początku grudnia wyjaśni się, kto jedzie, a kto nie, dlatego mniej więcej w tym czasie proponuję pierwsze spotkanie, chyba że znajdą się jacyś amatorzy ścianki, to prawdopodobnie spotkamy się wcześniej.