Studencki Klub Górski Daj się porwać pasji!
  • Home
  • Aktualności
    • Rajd Jesienny 2026 - Karkonosze
  • Kurs Przewodników Górskich
    • Przebieg szkolenia
    • Harmonogram zajęć
    • Manewry Nizinne
    • Najczęstsze pytania
    • Władze kursu
    • Dokumenty kursowe
    • Upoważnienie
  • Baza Namiotowa
    • Bieżący sezon
    • Galeria
    • Dawne dzieje
    • Co dookoła
    • 1.5% dla Bazy
  • Kontakt

O Klubie

  • Kontakt
  • Nasza działalność
  • Kalendarz
  • Chcę działać
  • Członkostwo w SKG, składki
  • Władze
  • Składki
  • Przewodnicy SKG
  • Historia
  • Statut
  • Biuletyn SKG
  • Relacje z wydarzeń
  • Infolista
  • Zniżki
  • Nasi Partnerzy
  • Galerie
  • Archiwum
  • Wszystkie artykuły
  • Relacje - wszystkie
  • PTTK
  1. Jesteś tutaj:  
  2. Start
  3. Numer 17 (zima '01)

Turystyczny Raj

Zastanawiający jest dla mnie fakt, iż w Biuletynie, który pojawia się regularnie od ośmiu lat, nikt nie zamieścił, choć skromnego artykułu dotyczącego Słowackiego Raju. Odpowiedzi przychodziły mi na myśl różne: szkoda miejsca w Biuletynie, każdy go doskonale zna, nic rewelacyjnego, czy „on przecież nie pasuje do relacji z dalekich, egzotycznych wypraw". Ja przełamałem bariery i postanowiłem być tym pierwszym autorem. Od razu chciałbym zdementować plotki, z jakimi się spotkałem, że latem na bardziej popularnych szlakach ustawiają się kolejki turystów. A teraz do rzeczy.

Ten niewielki masyw górski pełen zjawisk krasowych z najwyższym wzniesieniem Remiaąką (1167 m n.p.m.) wchodzi w skład Słowackiego rudohoria i ciągnie się na wschód od Niżnych Tatr, między Vernárem a Spiską Nową Wsią. Na terenie Raju, można znaleźć wiele zakątków tak malowniczych, że aż niewiarygodnych. Strome, skaliste wąwozy, wartkie potoki, wąziutkie wapienne kaniony szerokie na dwa, a głębokie na dwieście metrów, do tego cała masa soczystej zieleni i rześkie, lekko wilgotne powietrze działające niczym balsam dla ciała. Trasy pokonuje się dzięki kładkom, drabinkom i łańcuchom. Trudniejsze szlaki są jednokierunkowe, na co proponuję zwrócić uwagę, jak również na fakt, iż cały teren stanowi park narodowy.

Autocamping Podlesok

Do kempingu dojeżdża się z miejscowości Hrabuąice. Na miejscu jest sklep i bufet oraz wszystko, co niezbędne do utrzymania higieny. Można rozpalać ogniska lub palić ogień pod specjalnymi wiatami. Dorosła osoba płaci za dobę 50 koron (ok. 5 zł!!!), tyleż wynosi opłata za rozbicie namiotu i za wjazd na kemping samochodem. Stawka dla dzieci jest o połowę mniejsza, a wstęp na teren parku jest dla nich bezpłatny. Stąd można odbywać wycieczki praktycznie we wszystkie najciekawsze miejsca.

Przełom rzeki Hornád

Można powiedzieć, że jest to przełom Dunajca w nieco mniejszej skali. Dolina ta jest jedną z najpiękniejszych w Słowackim Raju. Rzeka ma miejscami piękne bystrza, nad którymi wznoszą się strome wapienne skały, a miejscami toczy swe wody ospale i leniwie. Szlak jest poprowadzony to jednym brzegiem, to drugim, a nad rzeką przerzucono solidne mostki i kładki. W wielu miejscach spotykamy łańcuchy i klamry mające poprawić bezpieczeństwo poruszania się wyznakowanym szlakiem. Gdzieniegdzie śmiałość rozwiązań może jednak mniej wprawnego turystę przyprawić o zawrót głowy. W kilku miejscach trzeba przetrawersować pionowe ściany po wmurowanych w skałę kilka metrów nad nurtem rzeki stalowych kratownicach. Związane z tym emocje pozbawiają szlak pieszy noszący nazwę Horskiej Służby jego zwykłej monotonii.

Doliny potoków

Nie mniej emocjonujące są wycieczki takimi dolinami, jak Klátorská roklina, Suchá Belá, Piecky i Vel'ký Sokol. Szlaki prowadzą pod prąd płynących krystalicznie czystych potoków. Trzeba skakać po kamieniach, nadbrzeżnych skałach, przechodzić po drewnianych kładkach i drabinach. Im bliżej źródeł potoków, tym doliny bardziej wąskie i ciasne, aż napotykamy przed sobą serię wysokich i często meandrujących wodospadów. Pokonujemy je po sięgających drugiego piętra stalowych, pionowych drabinach, wmurowanych kratownicach i żelaznych kładkach. Z jednej strony wilgotna, szorstka pionowa ściana, a z drugiej - spieniony ryczący wodospad. Surowe piękno niczym nieograniczonej natury. Mniej odważni rezygnują i zawracają, jakby przyszli w to miejsce nieświadomi, co ich czeka. Wybierając się w te doliny trzeba mieć świadomość, że gwałtowny przybór wody w czasie burzy może się dla nas skończyć tragicznie, a po dłuższych opadach górne partie mogą być w ogóle niedostępne.

Wycieczki po szlakach Słowackiego Raju mogą być bardzo dobrym wstępem do wyprawy na Orlą Perć w Tatrach Wysokich (tak jak my to uczyniliśmy) lub wyjazdy w Dolomity. Poza wymienionymi dolinami można po parku poruszać się na rowerach górskich. Jeśli komuś będzie jeszcze mało tych wrażeń, to można się wybrać na drugą stronę pasma i zwiedzić Dobszyńską Jaskinię Lodową.

Dodatkową zaletą Słowackiego Raju jest bliskość Tatr, których wysokie i skaliste szczyty widać z wielu „rajskich" szlaków, dogodna komunikacja i nadal mimo wszystko bardzo niskie ceny (w czasie weekendu majowego ceny są wyższe - przyp. red.).

Słowacki Raj - naprawdę warto.

Strona 24 z 24

  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21
  • 22
  • 23
  • 24
© 2026 Studencki Klub Górski.